Ostatnimi czasy coraz częściej słyszy się o niezbyt dobrej kondycji naszej planety i o tym, jak my sami przyczyniamy się do takiego stanu rzeczy. Powstają kolejne oddolne ruchy społeczne, które za nadrzędny cel stawiają sobie promowanie ekologicznego stylu życia. Promowana przez nie filozofie, takie jak zero waste, trafiają również do świata mody. Czy jest to tylko kolejny pomysł na to, jak lansować się w social mediach, czy może bycie ekologicznym w modzie to sposób na to, aby realnie w pozytywny sposób wpłynąć na otaczający nas świat?


Czym tak naprawdę jest filozofia zero waste? 

Filozofia zero waste w skrócie opiera się na założeniu, aby generować jak najmniejsze ilości odpadów. Dzięki takiemu podejściu wszelkie produkty, które kupujemy, nie stają się po ich zużyciu kolejnymi porcjami śmieci lądujących na wysypisku śmieciu, lub – co gorsza – w lasach czy rzekach, ale kolejnymi surowcami, z których możemy stworzyć zupełnie nowe rzeczy. Niektórzy w stworzeniu gospodarki o „obiegu zamkniętym”, w której wszystkie dobra są ponownie używane, upatrują rozwiązania, które pomoże nam ocalić środowisko, w którym żyjemy.


Odzież używana na ratunek światu


Jednym z rynków, który przykłada się znacząco do zaśmiecania naszej planety, jest masowy rynek odzieżowy, a mówiąc dokładniej, jego nastawienie na masową produkcję. Zapotrzebowanie na tanią odzież jest tak silne, że producenci ubrań zmuszeni są produkować masowo, tanie i niskiej jakości ubrania, których konsumenci kupują niezmierzone ilości.


Takiej niskiej jakości ciuchy szybko się zużywają i lądują na wysypiskach śmieci. Ich produkcja pochłania jednak ogromne ilości surowców, które nie są używane ponownie, ale zaśmiecają naszą planetę. Jednak w prosty sposób możemy przeciwdziałać takiemu trendowi na przykład odwiedzając internetowy sklep z odzieżą używaną, gdzie w łatwy sposób możemy kupić używane ubrania. Często ciuchy używane, które trafiają do secondhandów, są ubraniami znanych i cenionych domów modowych. Dzięki temu ich jakość wykonania jest o wiele lepsza od sieciówkowej masówki i z powodzeniem możemy nosić je jeszcze przez bardzo długi czas. Dokładamy w ten sposób naszą małą cegiełkę do tego, aby uczynić naszą planetę czystszym i lepszym miejscem do życia.

Nawet jeśli w lumpeksie znajdziemy odzież używaną z sieciówki, to i tak kupujemy ją z drugiej ręki, co również jest pozytywnym aspektem zakupów. Może powinniśmy tradycyjny shopping po galeriach handlowych zamienić na shopping po lumpeksach?


Czym jest upcykling? 


Na pewno większość z Was zna i kojarzy, czym jest recykling. Polega on na tym, że z już wyprodukowanych rzeczy odzyskujemy materiały użyte do ich produkcji, dzięki czemu zyskujemy surowiec, który możemy wykorzystać ponownie. Inaczej wygląda to w upcyklingu. Tutaj nie odzyskujemy już pojedynczych surowców, ale przerabiamy istniejący już produkt tak, aby zyskał on zupełnie nowe funkcje i kolejne życie.


Do eksperymentów z upcyklingiem świetnie nadaje się odzież używana. Dzięki łatwości, z jaką możemy wprowadzić różnego rodzaju modyfikacje do używanych ciuchów, to są one unikalne. Odzież używana do upcyklingu jest wdzięcznym surowcem, któremu możemy w zasadzie bez ograniczeń nieustannie nadawać nowe kształty i właściwości. Dodatkowo każdy sklep z odzieżą używaną jest niczym czarodziejski ogród pełen skarbów. Tak więc znalezioną w lumpeksie za krótką sukienkę, można przecież przedłużyć wszywając koronkę, albo zmienić w elegancki T-shirt? Możliwości są ograniczone wyłącznie Twoją kreatywnością! Bądź więc bardziej eko i zacznij nadawać nowe życie używanym ciuchom!